wtorek, 6 grudnia 2011

Moje zdanie o kodeksie 2.0

Myślę że kodeks jest bardzo dobry. Jedynie mam wątpliwości do osób, które nie przestrzegają 1. punktu. Większość uczniów w naszej szkole nosi i używa telefony komórkowe. Każdy przecież może powiedzieć, że jest sytuacja wyjątkowa, chociaż to wbrew prawdzie. Poza tym nie sądzę, żeby potrzebny był dodatkowy punkt w kodeksie.

Maks

sobota, 3 grudnia 2011

Moje zdanie o kodeksie naszej szkoły

Kodeks 2.0

1. W szkole nie używamy telefonów komórkowych, poza sytuacjami wyjątkowymi.
2. Za zgodą nauczycieli możemy się z nimi komunikować drogą elektroniczną.
3. Z informacji w Internecie korzystamy samodzielnie i krytycznie.
4. Chronimy swoje dane osobowe, wizerunek swój oraz innych osób.
5. Przestrzegamy regulaminów serwisów internetowych i nie łamiemy prawa.
6. Poznajemy netykietę i jej przestrzegamy.
7. Wypowiadając się w sieci, ćwiczymy umiejętność poprawnego pisania.

Uważam, że pierwszy punkt naszego kodeksu nie jest przestrzegany. Bardzo wielu uczniów przynosi telefony komórkowe i korzysta z nich bez wyraźnej potrzeby. Po za tym każdy może sobie powiedzieć, że jest w wyjątkowej sytuacji i dlatego ma w szkole telefon. Myślę, że w kodeksie powinna być też wzmianka o tym, że można nosić odtwarzacze mp3 do szkoły żeby móc posłuchać muzyki.

Ania

niedziela, 20 listopada 2011

Tydzień konkursowy

Kończy się tydzień podczas którego odbywały się szkolne etapy Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych. Podczas wszystkich konkursów odczuwałam duży stres, który dopiero po pewnym czasie mijał. Jak już zapewne wiecie przeszłam z języka polskiego. W matematyce nie poszczęściło mi się. Będę miała więcej czasu na przygotowanie się do konkursu z polskiego.
Gratuluję wszystkim, którzy przeszli do następnych etapów konkurów! ;)

Ania

środa, 16 listopada 2011

Już po konkursie

Wczoraj odbył się pierwszy etap Wojewódzkiego Konkursu z Języka Polskiego. Gdy dostałam test byłam strasznie zestresowana. Rozwiązywałam zadania w napięciu. Bałam się, że mi się nie uda. Gdy znajdowałam zadania, które były dla mnie trudne, stresowałam się jeszcze bardziej. Po napisaniu testu odetchnęłam, jednak wciąż miałam mieszane uczucia. Miałam nadzieję, że przejdę, ale martwiłam się, że popełniłam dużo błędów w najłatwiejszych zadaniach.
Wieczorem pisałam z panią polonistką i okazało się, że... Przeszłam! Wszyscy z kółka przeszli. Gratulacje dla pozostałych!

Ania

wtorek, 15 listopada 2011

Nerwowy wtorek


Dziś odbył się szkolny etap Wojewódzkiego Konkursu z Języka Polskiego. Z naszej klasy przystąpiło do niego pięć osób. Wśród nich byłam ja. Przed konkursem i w czasie jego trwania czułam duże napięcie. Przez godzinę pracowałam w skupieniu. Myślałam tylko o zadaniach, przypominały mi się wszystkie informacje zdobyte na kółku. Po oddaniu testu odetchnęłam, ale napięcie nie zniknęło. W głowie kłębiły się myśli. Zastanawiałam się, ile zadań rozwiązałam prawidłowo. Rozmowy z kolegami nie przyniosły ulgi. Wręcz przeciwnie - pojawiły się nowe wątpliwości. Po powrocie do domu spokojnie przeanalizowałam swoje odpowiedzi. Zaczęła kiełkować nadzieja, że jednak nie wypadłam najgorzej. Postanowiłam upewnić się, więc włączyłam komputer i skontaktowałam się z naszą polonistką. Zestresowana pisałam w tempie żółwia. Pani długo trzymała mnie w napięciu. W końcu dowiedziałam się, że przeszłam do kolejnego etapu! Kamień spadł mi z serca. Nie posiadając się z radości, zadzwoniłam do Anki, która też przeszła.
Nareszcie przede mną spokojna noc.
Marta:)

Wrażenia pokonkursowe

Dzisiaj odbył się pierwszy etap Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z języka polskiego. Jestem zadowolona, ponieważ test nie był aż tak trudny jak myślałam. Na początku zjadał mnie stres, lecz gdy uświadomiłam sobie, jakie to dla mnie ważne, zaczęłam się skupiać. Najgorzej było mi oddać test w ręce polonistki, bo do głowy przychodziły mi myśli, czy to na pewno ta odpowiedź lub czy czegoś jeszcze nie poprawić. Z sali wyszłam przerażona. Dopiero teraz wiem, że zrobiłam, co mogłam. Uczyłam się i to właśnie dzięki temu przeszłam do II etapu. ;) Mam nadzieję, że Ania, Marta, Kamil i Maks także przeszli.

Sara

czwartek, 10 listopada 2011